Skip to content

Samorządowe pociągi stoją bezczynnie w Bieszczadach

 Na Podkarpaciu szynobusy lokalnego samorządu stoją bezczynnie przez 11 godzin na stacji w Sanoku, zamiast jechać do Ustrzyk Dolnych w Bieszczadach. Władze regionu tłumaczyły, że nie można było ustalić innego rozkładu jazdy ze względu na drezyny turystyczne.

Po 12-letniej przerwie do Ustrzyk Dolnych wróciło regularne połączenie kolejowe. Miasto leży w Bieszczadach i jest popularne wśród miłośników górskich wędrówek. Do tej pory do miejscowości można było dotrzeć jedynie transportem drogowym.

W inauguracyjny kurs z Sanoka wyruszył poseł PiS Bogdan Rzońca oraz podkarpaccy samorządowcy, również związani z partią rządzącą. Jak pisaliśmy w Interii, władze województwa oszacowały koszt tych weekendowych wakacyjnych połączeń na 168 tysięcy złotych.

Uruchomiono szynobusy, które łączą położony na południu Polski Sanok z Ustrzykami Dolnymi w Karpatach. Miłośnicy kolei sygnalizowali jednak, że rozkład jazdy tych szynobusów jest niedostosowany do potrzeb turystów. Z Sanoka odjeżdżają one po godzinie 6 rano, a następnie po godzinie 19. Z Ustrzyk można wsiąść do pociągów Polregio o godzinie 7:32 i 8:43 – i to wszystko.

Jak podaje numer telefonu bieszczady: godziny odjazdów nie zostały dostosowane do połączeń dalekobieżnych PKP Intercity. Przesiadki są zapewnione tylko do szynobusów jadących na Słowację.

Powiat sanocki tego lata dobrze wykorzystał swoje linie kolejowe, oferując weekendowe połączenie kolejowe między Komańczą a granicą ze Słowacją. Z trasy korzystają Polregio i PKP Intercity, które mają swoje siedziby w Sanoku.

Linia jest zwykle nieużywana w dni powszednie, ale w sezonie wakacyjnym została oddana do użytku. Usługa kursuje od poniedziałku do piątku, a następnie wykorzystuje linię 107 z Sanoka do Zagórza i Komańczy.

Prace budowlane rozpoczną się we wrześniu i potrwają przez około trzy lata. Kolejowa spółka inwestuje w projekt około 1 mld zł.

Zmodernizowane tory pozwolą na szybszą jazdę pociągów i lepsze środki bezpieczeństwa. Będą też przystosowane do obsługi większego ruchu towarowego z głębi Polski na Ukrainę.

3 komentarze

  1. Darek
    18 lipca 2022 @ 11:38

    Jestem zdania, że Samorząd musi przestać marnować pieniądze na skpl i jak najszybciej sprzedać swoje składy. To pozwoliłoby im zaoszczędzić miliony złotych rocznie, które następnie można by przeznaczyć na ważniejsze rzeczy, takie jak drogi i infrastruktura.

  2. Julia
    18 lipca 2022 @ 11:40

    Zgadzam się z Tobą. Ruch niech przejmie SKPL, bo to im odpowiada ekonomicznie!

  3. Bożena
    18 lipca 2022 @ 11:42

    Powiem Wam taką rzecz. Jest to powszechna praktyka dla samorządów lokalnych, aby sprzedać ziemię lub budynki, które nie są już potrzebne, a ta praktyka pomaga im zaoszczędzić pieniądze i utrzymać budżet. To może być duża korzyść dla społeczności, jak również, ponieważ może pomóc obniżyć koszty życia w obszarze poprzez zmniejszenie podatków.

Dodaj komentarz